Czym jest Przemyśl?

Siedliska - Fort Twierdzy Przemyśl

Przemyśl powstał w czasach, których nawet najstarsi górale nie pamiętają. W sumie i słusznie bo w czasach, gdy już stał potężny gród nad Sanem w górach nie prowadzono jeszcze intensywnego osadnictwa. Pierwsze wzmianki pisemne o Przemyślu pochodzą z ruskiego latopisu wyprawie Włodzimierza na Lachy. Wiadomo oczywiście, że miasto istniało dużo wcześniej i że za dynastii Przemyślidów było znaczącym grodem w państwie morawskim. Właśnie tutaj stykały się różne kultury, bo Przemyśl leżał na ważnym szlaku z Azji do Europy. Największy udział w budowaniu miasta i tworzeniu jego klimatu mieli Polacy, Ukraińcy i Żydzi ale nie można zapominać również o Austriakach i Węgrach - twórcach wielkiej twierdzy. Na Węgrzech nasze miasto jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych w Polsce, a w Budapeszcie stoi pomnik poświęcony obrońcom twierdzy. U wielu rdzennych mieszkańców Przemyśla i okolic występują "skośne oczy" co znaczy, że średniowieczne najazdy tatarskie również zostawiły swoje żniwo. Bogactwo kultur odbiło się na mentalności i gwarze mieszkańców. Do dziś używa się słów, że idzie się "na skok", można komuś "sprzedać chodaka" a auto stoi "za winklem". Nawet słowo "temperówka" brzmi dziwnie w ustach Przemyślaków, a i tak każdy powie "strugaczka". Jeżeli do dziwnych słów dodamy śpiewny kresowy akcent to przemyska bałaczka może nie jednego słuchacza zza Wisły rozbawić. Przemyślanie są weseli, pełni humoru i lubią czasem ciętą ripostę. Śmiejąc się z innych umieją również śmiać się sami z siebie. Na wschodzie Rzeczypospolitej popularne było batiarskie poczucie humoru.

Szwejk w rynku Turyści w naszym mieście na pewno nie będą się nudzić. Zwiedzanie należy zacząć od najważniejszego pomnika miasta poświęconego jedynemu w swoim rodzaju idiocie z urzędu, który notorycznie powtarzał "melduję posłusznie". Chodzi mianowicie o dobrego wojaka Szwejka, który dorobił się w Przemyślu prężnie działającego Towarzystwa nazwanego jego imieniem, ulicy i knajpy o sympatycznej nazwie "Melduje Posłusznie", gdzie można rozkoszować się zupą z podeszwy i powspominać sympatycznego imbecyla z powieści Haszka. Warte zwiedzenia jest również Muzeum Dzwonów i Fajek, bo takiego innego nie ma w całej Polsce. Za to fajki i dzwony z Przemyśla możemy znaleźć w całym kraju. Inną rzeczą co nasz wyróżnia to krzywy rynek. Śmiało można stwierdzić, że było to strategiczne posunięcie starożytnych Przemyślan, którzy po spożyciu złotego trunku prostowali swój krok na pochyłościach serca miasta. Ciekawi mogą spróbować, czy krzywy rynek pomaga w prostym chodzeniu, bo rynek i okolica obfitują w urocze knajpki. Jak eksperyment wypali to nogi same nas poniosą uroczymi uliczkami starówki. W Przemyślu zachował się średniowieczny układ architektoniczny ulic więc ciężko znaleźć skrzyżowania pod kątem prostym. Kontynuując wycieczkę po Przemyślu podążamy w kierunku Zamku Kazimierzowskiego. Nie możemy ominąć dwóch katedr, które położone są niedaleko siebie. Za zamkiem mamy park i stamtąd podążamy na wzniesienie skąd widać panoramę całego miasta. Dodatkową rozrywką sa jednowdniowe wycieczki do Lwowa. Przemyśl i przyjedź!